W upalną sobotę odbyłem 130-sto kilometrową rowerową podróż
po Górnych Łużycach, odwiedzając miasteczko Herrnhut, a później trzy
rozproszone na niemieckim pogórzu zamki-pałace. Z powodu zapowiadanych na
popołudnie burz i wysokich temperatur z domu wyjechałem dość wcześnie. Ale i
tak nie ustrzegło mnie to przed uniknięciem spiekoty. W którymś momencie
temperatura na Garminie przekroczyła 38 stopni!
Pierwszy przystanek to Herrnhut, miejscowość na trasie
między Zittau a Löbau. Poza tym, że słynie z charakterystycznych
trójwymiarowych gwiazd zdobiących budynki w okresie adwentu (pierwsza gwiazda
została wykonana przez nauczyciela matematyki w XIX wieku), ma przede wszystkim
bogatą historię, którą unaocznia cmentarz Gottesacker (niem. Boża Rola).
Położony na zboczach góry Hutberg jest zapisem pokoleń Braci Morawskich, którzy
osiedlili się w Herrnhut po przymusowym opuszczeniu Czech. Uciekinierzy, czyli
chrześcijanie morawscy, już w 1730 roku, wraz ze śmiercią pierwszego członka
wspólnoty, postanowili, że budowana przez nich od podstaw nekropolia stanie się
świadectwem ich stylu życia. I to jakim! Na przestrzeni lat na cmentarzu postawiono
ponad 6 tysięcy nagrobków. Wszystkie są jednakowe, wykonane z kamiennej płyty w
kształcie prostokąta, na których znajdują się imiona i nazwiska zmarłych,
daty i miejsca urodzenia oraz śmierci, cytaty z Biblii lub wiersz z ulubionej
pieśni zmarłego. Cmentarz podzielono na kwatery. Wszystkie płyty nagrobne
znajdują się w równych rzędach i są ułożone na powierzchni ziemi. Niemcy
uważają to miejsce za jedno z najpiękniejszych w ich kraju, zwłaszcza że
położone jest na zacisznym uboczu, poprzetykane alejkami z drzewami. Ukoronowaniem
nekropolii jest ołtarz z 1790 roku z czasem przekształcony w wieżę widokową
(najstarszą w Saksonii). Z góry widać miasteczko, Góry Żytawskie, a nawet, przy
sprzyjającej pogodzie – Karkonosze.
 |
Tory do Ziitau w blasku porannego słońca |
 |
Cmentarz w Herrnhut |
 |
Schody do wieży widokowej (altany) |
 |
I sama wieża, poniżej widok z góry |
Drugi z odwiedzonych przeze mnie w sobotę celów, niestety,
nie jest dostępny dla zwiedzających. Po II wojnie światowej zamek Mengelsdorf
(bo o nim tu mowa) służył najpierw za szpital po czym został przekazany dla
organizacji Caritas i obecnie jest domem spokojnej starości położonym w centrum
przepięknego parku krajobrazowego. Zrekonstruowany po pożarze w 1741 roku
został odbudowany w stylu barokowym, a następnie rozbudowany w angielskim stylu
Tudorów. Zamek przechodził z rąk do rąk lokalnej magnaterii i każdy z właścicieli
dokładał swoją cegiełkę do wyglądu zamku. I tylko pozostaje wierzyć opisom, że
wnętrza są równie gustownie urządzone jak widoczny z wysokości ogrodzenia elegancki
profil obiektu.
 |
Schafberg |
 |
Mengelsdorf |
Podążając na północ dotarłem do kolejnego zamku – Krobnitz,
który odwrotnie niż poprzedni, kiedyś służył za dom spokojnej starości, a
obecnie jest czynnym obiektem muzealnym. Nie dane mi było jednak zajrzeć do
wnętrz, bo byłem tu za wcześnie (przed 10.00, o której otwierają obiekt). Posiadłość
z połowy XVI wieku od samego początku była inwestycją kapitałową, którą
wybudowano by na niej zarobić lub, w późniejszych czasach, spekulować. Dość
powiedzieć, że aż do końca XIX wieku trwały różne przeróbki zamku, dobudowywano
też w obrębie posiadłości inne obiekty, jak choćby kaplicę. Po II wojnie
światowej rodzina, która była ówczesnym właścicielem obiektu została wysiedlona
i przez jakiś czas zamek był centrum dowodzenia Armii Czerwonej. Później służył
przesiedleńcom ze wschodnich terenów, powoli chyląc się ku upadkowi, tracąc jednocześnie
swój pierwotny wygląd. W 2000 roku władze miasta Reichenbach nabyły posiadłość
i rozpoczęła się kilkuletnia odbudowa zamku, zakończona w 2010 roku. Więcej
informacji o obiekcie dostępnych jest
tutaj.
 |
Zamek Krobnitz |
I wreszcie tonący w powodzi kwiatów i parkowej zieleni pałac
Königshain pochodzący z drugiej połowy XVIII wieku, postawiony na miejscu
zniszczonego w okresie wojny trzydziestoletniej renesansowego pałacu. Obiekt
jest obecnie przepięknie odrestaurowanym czynnym muzeum (więcej informacji znajdziecie
tutaj),
które w czasach NRD, w co trudno uwierzyć, było centrum gospodarstwa rolnego. Na
terenie wokół pałacu odbywają się cykliczne imprezy, pchle targi, a w jego
wnętrzach – wystawy.
 |
Königshain |
Mapa:
0 komentarze:
Prześlij komentarz