Austria

Alpy Wapienne. Droga do jeziora Schwarzensee.

Czechy

Góry Izerskie. Okolice Detrichova.

Polska

Karkonosze. Przełęcz Odrodzenie.

Czechy

Czeski Raj. Panorama z wieży widokowej Cisarsky Kamen.

Austria

Alpy Wapienne. Góra Schafberg.

środa, 7 października 2015

Do browaru w Małej Skale i na wieże widokowe: Kopanina oraz Císařský kámen (3.10.2015)

W słoneczną sobotę października wybrałem się do nowootwartego browaru restauracyjnego w miejscowości Malá Skála. W drodze powrotnej zahaczyłem o dwie wieże widokowe Czeskiego Raju: Kopaninę i Císařský kámen.
Jechałem co prawda sam, ale przez cały dzień towarzyszyły mi różnej maści latające pojazdy, od małych samolotów, przez sporej wielkości maszyny, po helikoptery, a nawet myśliwce. Z tego co wyczytałem po powrocie do domu, organizatorem pokazów lotniczych był aeroklub w Libercu, a w imprezie uczestniczyły między innymi dwa myśliwce Grippen.
Poruszając się wciąż na południe, wjechałem na pagórkowaty teren Czeskiego Raju, który nie od parady dostał taką nazwę. Ten, kto jeszcze nie był w okolicach Małej Skały (i nie tylko), powinien jak najszybciej swój życiowy błąd naprawić. I nie mam tu na myśli jedynie browaru, choć to także jest powód do wyjazdu. Myślę przede wszystkim o takich małoskalskich atrakcjach jak: ruiny zamku Vranov – Pantheon, rezerwat Suchych Skał czy pobliski zamek Frýdštejn. Do tego należałoby dołożyć spływ kajakowy po rzece Jizera oraz liczne szlaki piesze i rowerowe. Za darmo dostaniemy przepiękne widoki a na deser łyk dobrego niepasteryzowanego piwa.

Suche Skały

Vranov - Pantheon


Jizera

Małoskalska dolina

Zamek Frýdštejn

Skoro mowa o piwie, w wyremontowanej i ponownie otwartej w tym roku restauracji Pod Pantheonem w Małej Skale uwarzono pierwszą próbną warkę piwa. Piwo ma ekstrakt 12 % i zapewne nieco poniżej 5 % alkoholu (tej informacji jednak nie miałem gdzie sprawdzić). W lokalu spotkałem piwowara, z którym umówiłem się na marzec, kiedy ukończona zostanie instalacja do warzenia i fermentacji trunku oraz gotowe będą kolejne warki piwa. Być może restauracja zdecyduje się także na rozlewanie napoju do butelek. Jak na razie, chcąc kupić piwo na wynos, trzeba mieć swoje naczynie (akurat przewidziałem taką sytuację i zabrałem butelkę). Trunek kosztuje niecałe 30 koron i jest zdecydowanie lepszy od wszystkich koncernowych produktów. Na odchodnym usłyszałem życzenia „szczęśliwiej drogi”, po czym ruszyłem na północ długim podjazdem na Kopaninę (657 m n.p.m.), na szczycie której znajduje się 18-metrowa wieża widokowa z XIX wieku.





Wnętrze restauracji


Wieża widokowa Kopanina

Widoki z wieży - fotki z 2014 roku




Drzwi na wieżę były tym razem zamknięte, ale to nie problem, gdyż klucz można wypożyczyć od opiekuna budynku mieszkającego w pobliskiej wiosce. Kiedy rok temu byłem tu pierwszy raz udało mi się dostać na górę dzięki grupie turystów. W tym roku miałem mniej szczęścia, ale i też mniej czasu, by samemu jechać po klucz. Tylko zdjęcie pamiątkowe pod budynkiem i naprzód, w stronę kolejnej wieży w tym rejonie. Po drodze gps skierował mnie na boczną drogę, która po jakimś czasie zamieniła się w pieszy szlak, by na koniec urwać się w szczerym polu odgrodzonym zresztą siatką od najbliższej cywilizacji. Z trudem przedarłszy się przez zasieki wylądowałem na terenie zabudowań jakiejś wielkiej farmy, skąd po nerwowym marszobiegu (i czujnym wypatrywaniu wściekłego psa, gdyż Czesi lubują się w tego typu zabezpieczeniach) udało mi się wydostać na asfalt. Uff.

Tutaj szlak był jeszcze szeroki i posiadał opisy

Jako ciekawostkę należy odnotować, że w tych właśnie okolicach, a dokładnie w Nowej Wsi nad Nysą zaczyna się ścieżka rowerowa Odra – Nysa.
Reszta drogi minęła bez większych emocji, jeśli nie liczyć zamkniętej dla zwiedzających wieży widokowej Císařský kámen w pobliżu miejscowości Milíře (o wysokości 20 m, udostępnionej w 2009 roku). Byłem wkurzony nie tyle na sam zakaz wstępu na wieżę, ile na brak informacji, z jakiego powodu nie można tam wejść. Na tej wieży również byłem przed rokiem, więc tak naprawdę nic straconego, niemniej widziałem wielu zawiedzionych turystów odprawionych z kwitkiem.

Zamknięta wieża widokowa Císařský kámen


A tak wyglądała w 2014 roku. Poniżej widoki z góry.






Do Bogatyni wróciłem pod wrażeniem przelatującego na niskim pułapie i robiącego potężny hałas Grippena.

Zamiast Grippena


Mapka:

czwartek, 1 października 2015

Do browaru Klášter i Svijany (26.09.2015)

Tym razem sobotę poświęciliśmy z J. na odwiedziny dwóch browarów: pierwszego położonego w miejscowości Klášter Hradiště nad Jizerou oraz drugiego działającego w miasteczku Svijany.
Z Bogatyni wyjechaliśmy dość wcześnie z uwagi na ograniczone godziny otwarcia sklepu przy browarze Klášter (w soboty do 11.30). Z wiatrem jechało się całkiem znośnie, a kiedy w okolicach godziny 9.00 wyszło słońce, zrobiło się bardzo przyjemnie. Do sklepu dotarliśmy przed czasem, robiąc zakupy złożone z tutejszego piwnego asortymentu. Za trójpak trzech różnych piw trzeba zapłacić 60 koron, a więc dość tanio. Poza tym sklep nie robi wrażenia, na półkach jest do kupienia jeszcze tylko szkło i jakieś drobne gadżety, a poza tym w środku można skonsumować zakupy. My jednak ruszyliśmy dalej, najpierw na drugą stronę ulicy, gdzie znajduje się browar (dokąd nasz zresztą nie wpuszczono), niezbyt urokliwy architektonicznie, trochę jak opuszczona XIX-wieczna fabryka, potem zaś ulicą w dół do restauracji Skála. I tu wreszcie zrobiło się bardzo ciekawie, restauracja to bowiem wydrążona w skale długa na kilkadziesiąt metrów jama, na tyle wysoka i szeroka, że zdecydowano się ją otworzyć dla konsumentów. Jej historia sięga XII wieku, kiedy istniejący tu zakon cystersów zdecydował się na ręczne wykucie przyszłego miejsca na gorzelnię. Budowa trwała podobno 38 lat i wykonano w sumie dwa otwory, jeden nad drugim, które następnie zostały połączone (co widać do dzisiaj). W XIX wieku w wykutej jamie doszło do wybuchu zgromadzonych tu oparów alkoholu pochodzących z destylarni. W wyniku eksplozji zginęło 117 żołnierzy, którzy znaleźli w skale schronienie przed przetaczającym się w pobliżu frontem austriacko-pruskiej wojny. Podobno do wybuchu przyczynili się mieszkańcy klasztornej miejscowości. Dość powiedzieć, że w XX wieku urządzono tutaj magazyny, a ponowną sławę restauracja odzyskała w latach 90. ubiegłego stulecia, gdy pomieszczenie urządzono w obecnym, średniowiecznym stylu. W jednym końcu sali jest potężny grill, na którym w całości zmieści się kilka prosiaków, w drugiej części urządzono bar, jest także sporo miejsca do tańczenia. Piwo nalewane jest z kraników wychodzących ze ściany, w menu znajdują się przede wszystkim steki, choć są też i ryby. To samo piwo, co w sklepie tutaj kosztuje dwa razy więcej. Ale warto zajrzeć do środka i poczuć niepowtarzalną magię tego miejsca.

Rynek w miejscowości Osečná i poniżej kościół


Dziedziniec restauracji Skála


I wnętrze





Z Klášteru Hradiště nad Jizerou ruszyliśmy do miejscowości Mnichovo Hradiště, gdzie największą atrakcję stanowi barokowy zamek z XVII wieku, który w następnych latach był wielokrotnie modernizowany i rozbudowywany. Dziś poza głównym budynkiem na turystów czekają ogrody zamkowe i liczne przyległe zabudowania. Warto tu zajechać, gdyż zamek jest świetnie utrzymany, podobnie jak jego przepiękne otoczenie.

Zamek w Mnichovo Hradiště




Graffiti w jednej z ulic miasteczka

Ostatnią pozycją w programie była krótka wizyta w browarze Svijany, który kiedyś zwiedzałem od środka. Tym razem zajrzeliśmy do bogato wyposażonego sklepu, gdzie można kupić nie tylko piwo, ale odzież i wszelkiego rodzaju gadżety firmowe. Jest tego naprawdę wiele i każdy może znaleźć coś dla siebie. Obok browaru działa restauracja, w której dają oprócz piwa także coś na ząb, generalnie jak to w Czechach, nic tylko usiąść i biesiadować do wieczora. Niestety, my mieliśmy jeszcze ok. 50 km do Bogatynia i to pod wiatr. W sumie udało się przejechać 124 km, co J. zaliczył do swoich życiowych sukcesów, obok takich pozycji jak zjedzenie jajecznicy z 18 jajek i nieprzespanie 4 dób z rzędu po tej właśnie jajecznicy. No dobra, to był taki żart na koniec.

Skały Drábské světničky

Wyścigi na płycie lotniska


Skody też pchają się do ścigania


Sklep przy browarze Svijany


Jested - nasz wierny towarzysz przez całą drogę

Zakupy z browaru Klášter i Svijanský Fanda


Mapka: